poniedziałek, 26 listopada 2012

Requiem dla snu (Requiem for a dream)


            Jeśli ktoś zapytałby mnie o czym jest ta powieść,(bo o książkę chodzi w tej recenzji)to bez wahania odparłabym, że o dążeniu do marzeń, które niestety nie mogą się spełnić. O walce z samym sobą i ślepym przekonaniu, że jednak można wyjść z tej walki w roli wygranego.
            Poznajemy kilku bardzo ważnych bohaterów. Pierwszym z nich jest Harry Goldfarb, którego śmiało możemy nazwać główną postacią w tej momentami chaotycznej opowieści. Żyje on z dnia na dzień, dąży do spełnienia swoich (czasami) zbyt infantylnych zachcianek. Nie gardzi używkami, szczególnie haszyszem, ale również czymś mocniejszym.
            Jego najlepszym przyjacielem jest Tyrone C. Love. Czarnoskóry chłopak, który mimo innych ras kulturowych i zupełnie innego pochodzenia ma wiele wspólnego z Harrym. Obaj potrafią marzyć, ale chyba mają za mało wiary w to, że marzenia można osiągnąć. A przynajmniej na drodze w pełni legalnej.
            Kolejną istotną osobą w utworze jest Marion Silver. W tej sympatycznej dziewczynie z bogatego domu nie sposób się nie zakochać. I właśnie to piękne uczucie zwane miłością łączy Harrego i dziewczynę. Początkowo niezależna relacja przeradza się w coś głębszego, a z kolei niewinna i piękna miłość chwilami przekonuje nas, że prawdziwie głębokie uczucie to takie, przez które się cierpi.
            Jest jeszcze Sara Goldfarb. Jest ona matką Harrego i wbrew pozorom jest bardzo nieszczęśliwa. Jej idealny jedynak wpada tylko czasami i zazwyczaj po to, aby pożyczyć trochę pieniędzy. A jakże można odmówić swojemu dziecku?
Mąż pani Goldfarb nie żyje, a towarzystwa dotrzymują jej sąsiadki. Sara może spokojnie oddawać się przyjemnemu zajęciu, które polega na tym, że konsumuje ulubione potrawy lub czekoladki przed telewizorem, kiedy ogląda swoje ukochane teleturnieje.
Wszystko się zmienia w momencie, kiedy dostaje ona formularz wprost zachęcający do wypełnienia. Sara stoi przed wielką szansą pokazania się w telewizji. A tam można pokazać się tylko i wyłącznie w odpowiednim stroju. Gorzej, jeśli okazuje się, że piękna, czerwona sukienka, idealna do takiego występu, jest za ciasna. Kobieta rozpoczyna zawiły proces odchudzania, ale szybko dochodzi do wniosku, że konserwatywne metody nie przynoszą odpowiednich skutków. Umawia się więc na wizytę u doktora, który przepisuje jej tabletki odchudzające…
Śledzimy jak każdy z bohaterów coraz bardziej wsiąka w nawyk i robi coraz bardziej odważne (lub głupie) rzeczy, aby móc go zaspokoić. I nim zdąży się obejrzeć przekracza linię, która nigdy nie miała być przekroczona...
Książka jest przyciągająca. Ma fascynującą formę. Nie doświadczymy w niej ani jednej kreski dialogowej. Ten zabieg pozwala nam poczuć się osobą uczestniczącą w akcji. Może też skutkować tym, że odniesiemy wrażenie, jakbyśmy byli w głowie któregoś z bohaterów.
Ta powieść uczy nas wielu rzeczy, ale najważniejszą, którą pragnę podkreślić jest to, że zbyt często definiujemy osoby zwykłym pierwszym wrażeniem. Definiujemy słowo „człowiek” innym, pojedynczym wyrazem, który może przybierać różne formy –ćpun, alkoholik, wariat…Nie czyny definiują nas samych, ale to, co sprawia, że je popełniamy. Oprócz tego „Requiem...” pokazuje nam słabość ludzką. Cieszę się, że powieść jest wręcz brutalna, ponieważ pozwala nam to zrozumieć rzeczywistość ujętą w książce. Hubert Selby Jr. ukazuje pełne zrozumienie tematu i doskonałe jego oddanie. Wielki pokłon w stronę prawdziwego mistrza, który pokazuje, że narkotyk siedzi w nas zawsze. Ale nigdy nie umiemy do wyplewić…    


Popyt nigdy nie malał. To był klasyczny rynek sprzedawcy, dilerzy tylko czekali aż ktoś do nich przyjdzie. Kiedy już się przekonali że nie muszą się zbytnio wysilać zaczęli coraz częściej cykać. Nie musieli się martwić tym że mogą złapać ciąg skoro towar rozprowadzał się sam, więc nie było żadnego problemu. Wiedzieli że w każdej chwili mogą przestać jeśli tylko zechcą. Gdyby kiedykolwiek zechcieli przestać.

3 komentarze:

  1. Oglądałaś film? Jeśli nie to gorąco polecam. :) Piękna muzyka Clinta Mansella. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oglądałam :) Masz rację -muzyka jest niesamowita... W ogóle zamierzam wkrótce wstawić jego recenzję :}

      Usuń
  2. Thesе are genuinely impressive ideаs in on the
    topiс of bloggіng. Yοu have touchеd
    some nice things herе. Any way keeр uр wгinting.


    My page - raspberry ketone diet meal plan

    OdpowiedzUsuń