sobota, 13 września 2014

Witajcie w Rosji (Рассказы о Родине)

Autor: Dmitry Glukhovsky
Liczba stron: 330
Wydawnictwo: Insignis
Cena rynkowa: 34,99zł

            „Witajcie w Rosji” to książka, na której przeczytanie nie mogłam się doczekać. Na pierwszy rzut oka łączy w sobie wszystko, co kocham w literaturze: dobry styl, reportaż i oczywiście Rosję, której jak zawsze nie da się zrozumieć. I jak zawsze –można w nią tylko wierzyć. Na okładce przeczytałam coś jakże intrygującego –„Witajcie w Rosji” ma być książką szczerą i ukazującą prawdziwy obraz tego kolosalnego kraju. Po raz pierwszy rosyjski autor rozprawia się w sposób krytyczny i bezwzględny ze swoim krajem... A jak jest w rzeczywistości? Przekonajmy się...

            Przede wszystkim na książkę składa się kilka opowiadań. Jak wszyscy wiemy, jest to forma trudna, zarówno dla czytelnika jak i autora. Jedne opowiadania są gorsze, inne lepsze, jedne trafiają do czytelnika i zdobywają jego serce, drugie wręcz przeciwnie... Gdyby autorem nie był Glukhovsky, miałabym dość duże wątpliwości, czy to na pewno dobry pomysł. Na szczęście ten autor ma naprawdę dobry styl i całość nawet nie musiała się bronić. Co tu dużo mówić –książka jest dobra.
            Przyznam jednak szczerze, że zupełnie mnie nie zaskoczyła. Glukhovsky kojarzy mi się z fantastyką i z nastrojem wszechobecnej śmierci i zagłady. Czyżby przyszedł czas na zwykły reportaż? Taka myśl przemknęła mi przez głowę, może nawet miałam nadzieję, że tak będzie. Tymczasem koncepcja autora była zupełnie inna!
            Glukhovsky postanowił opowiedzieć o swoim kraju i wytknąć jego paradoksy w sposób bardzo pomysłowy –każde opowiadanie jest historią, w której pełno fantastyki i niespodziewanych zdarzeń, czasem wręcz niemożliwych. Na początku zupełnie nie spodobała mi się ta forma wypowiedzi, przecież nie tego oczekiwałam! Potem zaczęłam zmieniać zdanie. Może faktycznie najlepszym sposobem ukazania Rosji nie jest mówienie wprost o jej wadach, bo parzcież każdy tak robi! Glukhovsky stwierdza: czytelniku, baw się sam i sam spróbuj stwierdzić, o co chodzi. Po przeczytaniu książki ja-czytelnik mówię: cudowny zabieg!
            Faktycznie „Witajcie w Rosji” jest prawdziwym obrazem Rosji, a że autor posłużył się fantastyką zupełnie nie przeszkadza, a nawet jeszcze bardziej uwidacznia chaos, paradoksy i problemy współczesnego świata. W sposób inteligentny autor prowadzi grę z czytelnikiem, nie manipuluje nim, ale ukazuje rzeczywistość.
            Co znajdziemy wśród opowiadań? Czego się dowiemy? Może tego, że Rosja naprawdę pogrążona jest w chaosie, korupcja rządzi tym krajem, a pojedyncza jednostka nie może nic zmienić. Świat Rosjan krąży wokół prezydenta i premiera, którzy nie tylko są najważniejsi, ale również nietykalni. Obserwujemy również chęć bycia lepszym, usilne próby wybicia się, które nie mogą się udać.
            W skrócie. Czy z „Witajcie w Rosji” dowiadujemy się czegoś nowego? Nie. Ale za to dowiadujemy się tego, co już znamy, o czym wiemy, w zupełnie nowy sposób.

Ocena: 8


A Ojczyzna (...) jest jak kobieta. Kochasz inną, znaczy zdradzasz tę pierwszą.

2 komentarze:

  1. Jest jakaś możliwość skontaktowania się z tobą ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :)
      Najlwygodniej będzie mailem:
      puszokowa7@gmail.com :D

      Usuń