czwartek, 3 września 2015

Zabić drozda (To Kill a Mockingbird)

Autor: Nelle Harper Lee
Wydawnictwo: Rachocki i S-ka, Wibet
Liczba stron: 432

Dzieciństwo kojarzy nam się z różnorodnymi zapachami, barwami, smakami. Patrząc w przeszłość można dostrzec wspomnienia tak wyraźne, jak w momencie ich przeżywania. Reszta zlewa się w bezkształtną masę, robiąc miejsce tylko tym najbardziej wyrazistym. 

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego literatura, w której narrator jest dzieckiem jest tak wciągająca? Wszystkie wydarzenia z perspektywy dziecka zyskują niesamowitą prostotę i przekonują, że nie trzeba wielkich słów, by mówić o wielkich rzeczach. Pojmowanie dziecka, odczuwanie przez nie zdarzeń jest odmienne od naszej codziennej percepcji. To, co nam dorosłym umyka, dla dzieci jest zrozumiałe. Świat nie jest skomplikowany, ale równocześnie tak bardzo tajemniczy i przytłaczający. Chory w swoich paradoksach, fascynujący dzięki swojemu pięknu. O tym wszystkim jest "Zabić drozda"... ale chyba dla każdego ta książka jest czymś zupełnie indywidualnym. To, co w niej zobaczymy zależy od tego, co chcemy zobaczyć...
Akcja utworu rozgrywa się w miasteczku Maycomb w stanie Alabama w latach 30. XX wieku. Narratorem jak i główną bohaterką jest sześcioletnia Jean Louise zwana Smykiem. Wraz ze swoim bratem Jemem i przyjacielem Dillem, który przyjeżdża do Maycomb tylko w wakacje, wiodą całkiem rozbiegane życie. Całe dnie zajmują im przecież wspólne przygody i zabawy, a grozę w ich sercach budzi tylko mroczny i podejrzany dom państwa Radley. O jego mieszkańcach -a w szczególności o Arthurze -wiadomo mało, a większość to i tak plotki. Nie ulega jednak najmniejszej wątpliwości fakt, że z mieszkańcami jest coś nie tak... Przecież nie bez przyczyny budzą grozę wśród najmłodszych mieszkańców, prawda?

Jem i Smyk mają ogromne szczęście. Ich ojcem jest Atticus -znakomity prawnik, ale jeszcze lepszy człowiek. Człowiek o nieskalanej moralności, który swoim dzieciom musi być ojcem jak i matką, którą dzieci straciły bardzo wcześnie.

Życie jakie znają dzieci zmienia się diametralnie, gdy Atticus dostaje za zadanie być obrońcą Toma Robinsona, czarnoskórego mężczyzny oskarżonego o gwałt. Atticus, który pragnie się kierować głównie swoim sumieniem i bronić prawdy, skazuje się na serie szykanowań, które z całą pewnością dotyczyć będą również jego dzieci. Należy pamiętać, że książka opisuje czasy, gdy bardzo wyraźny był podział na rasę lepszą i gorszą, czyli białych i czarnych. Ameryka -szczególnie południowe stany -dopiero budzi się z sytuacji, gdy niewolnictwo było normą. Czarny w tym wypadku jest synonimem czegoś gorszego... 

Książka w niesamowicie prosty, ale zarazem dosadny sposób porusza problem rasizmu i prześladowań na tle rasowym. Pokazuje dziecięcą wrażliwość i otwartość na drugiego człowieka. Wraz z dorastaniem bohaterów, momentem, gdy zaczynają rozumieć skomplikowane mechanizmy świata, czytelnik uświadamia sobie, że pewnego rodzaju niewinności nie sposób ocalić. Że każdemu w swoim życiu przyjdzie zabić niewinnego drozda, który niestety często symbolizuje również nas samych.

Ocena: 10

Naprawdę odważnym jest się tylko wtedy, gdy się wie jeszcze przed walką, że się dostanie cięgi, ale mimo to przystępuje się do tej walki tak czy inaczej i doprowadza się ją do końca bez względu na przeszkody. Zwycięża się wtedy rzadko, ale przecież czasami się zwycięża.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz