poniedziałek, 26 października 2015

Charlie (The Perks of Being a Wallflower)

Autor: Stephen Chbosky
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Remi
Cena rynkowa: 24,99 zł

"Drogi Przyjacielu!
Piszę do Ciebie, bo właśnie przeczytałam pewną książkę. Muszę przyznać, że bardzo długo szukałam jej w różnych bibliotekach. Nigdy jednak nie zdecydowałam się jej kupić w żadnej z licznych, okolicznych księgarni... I gdy już prawie zupełnie o niej zapomniałam, nagle niespodziewanie trafiła w moje ręce. 

Muszę Ci się przyznać, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego! Myślałam, że to brutalna relacja z inicjacji w świecie seksu, narkotyków, pożądania... Okazało się, że to książka o życiu, o poszukiwaniu akceptacji... W żaden sposób nie jest brutalna... I powiem Ci -bardzo dobrze, że okazała się zupełnie inna niż myślałam. To pozwoliło mi zrozumieć pewną bardzo ważną rzecz, o której zazwyczaj zapominamy, sięgając po wybraną lekturę.


Mam na myśli prostotę wypowiedzi. Naprawdę nie trzeba szukać wielkich słów, by opisać emocje-chociaż zazwyczaj patetyczny ton jest nieodłączny przy opisaniu tego, co czujemy. A wcale tak nie powinno być! Nasze emocje są naprawdę proste -to my im dodajemy szatę pełną cierpienia i niezrozumienia...

Charlie -główny bohater książki pisze listy do bliżej nieokreślonego adresata. Wiemy tylko tyle, że jest to jedyna osoba, która może go zrozumieć. Czytelnik dzięki tym listom śledzi losy nastoletniego Charliego. Wie tylko tyle, ile chłopiec pragnie przekazać. Język wypowiedzi jest bardzo prosty, dlatego może bezpośrednio uderzyć do odbiorcy, zrozumieć to, że to co w naszej głowie jest skomplikowane i nieuporządkowane w rzeczywistości można oddać prostymi słowami. Swoimi.

Jako czytelnik byłam świadkiem intymnej relacji chłopca, który musi zmierzyć się ze swoimi lękami i psychicznymi problemami, ale przede wszystkim z samotnością. Wiesz dlaczego ta książka była dla mnie taka autentyczna? Gdyż miałam styczność z podobną sytuacją. Czytając zwierzenia Charliego, czułam się, jakbym czytała pamiętnik mojego przyjaciela, nota bene chorego na depresję. Ciągle miałam jego twarz przed oczami, zastanawiałam się, czy on czuje się tak, jak Charlie? Czy mogę mu pomóc? Zrozumieć? Ich zachowanie przecież jest tak uderzająco podobne... 

Nie chcę Cię zanudzać ckliwymi historiami z mojego życia, bo miałam opowiedzieć Ci o przeczytanej książce. Nie wiem, czy tak bardzo mi się podobała, wydała mi się autentyczna,  dzięki moim osobistym przeżyciom i czy inni czytelnicy także będą mogli poczuć jej autentyczność. Nie mniej jednak musisz wiedzieć, że warto przeczytać tę piękną pozycję. W pewnym sensie wzbogaca duszę, nas samych -nie wiem, czy ma to dla Ciebie jakiś sens, ale ja go widzę. W książce nie dzieje się dużo w sensie dynamiczności, nie nazwałabym akcji zbyt wartką, ale jakże przy tym wciągającą! Wchodzimy w głąb psychiki młodego, samotnego człowieka i staramy się zrozumieć, dlaczego jest tak źle, gdy bardzo pragniemy dobra... Czy szczęście można zdobyć? "Charlie" nie dostarczy nam odpowiedzi, ale pokaże jak to jest przeżywać coś w skórze kogoś innego. Więc jaki sens czytania tej pozycji? Ano taki, że zrozumienie to dzisiaj towar tak bardzo deficytowy, a jednocześnie tak bardzo potrzebny...

Twoja Puszokowa"

Ocena: 9/10
Gotów jestem umrzeć dla ciebie, ale nie będę dla ciebie żył.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz